piątek, 18 września 2015

Rozdział 19

Dzisiaj nocowałam u Francesci. Jak tak mają wyglądać moje przyszłe noce to ja się z tego wypisuję... Przez tą kobietę za chwilę pójdę się pociąć!!! Godzina 1 w nocy: Francesca beczy!                   Godzina 3 w nocy: Francesca beczy!
I tak mniej więcej do teraz.
Tak se myślałam i myślałam aż wkońcu coś usłyszałam
-......Na...Naty....-jęczała Fran a po chwili znalazłam się na ziemi
-O ty świnio- powiedziałam przez śmiech
-Nie...Ni....Spać- jąkała się moja przyjaciółka a ja wylałam na nią całą szklankę wody. Taki już jest mój sposób na pobudkę....
-Naty oszalałaś?!
-Niee ale nie pozwolę żebyś przeleżała w łóżku całą wieczność
-Aaaachh- bąknęła i przewróciła się na drugi bok, plecami do mnie.
-Fran! Muszisz wyjść do ludzi!
-Ale mi się nieeee chceeee. On może być na mieście a ja nie chcę go widzieć- powiedziała i przykryła głowę poduszką
-O nie! Tak być nie może! - krzyknęłam i chwyciłam dziewczynę za nogi. Próbowałam siłą wyciągnąć ją z łóżka ale chyba coś mi nie pykło....Wylądowałam na balkonie zamknięta na dworze
-Fran!!! Wpuść mnię!- krzyczałam -Jest strasznie zimno- odpowiedziałam podając argumenty.
Ale nie kłamałam. Jest listopad . Mimo ,że na dworze było już jasno, niska temperatura utrzymała się na zewnątrz. BYŁO JAKIEŚ 0 STOPNI!!!
-Fran masz mnie natychmiast wpuścić!- ryczałam nie przejmując się przechodzącymi ludżmi- Jest bardzo zimno- zatrzęsłam się bo miałam na sobie tylko krótkie spodenki i bluzkę na ramiączkach
-A mi nie ma być zimno? Oblałaś mnie wodą!
-Wiem, przepraszam ale.....
-Dobra wpuszczę cię....-powiedziała a ja poczółam ulgę ale... Nie na długo
-Ale...Jak się wyśpię
-Że co?!
-Słyszałaś.... Wpuszczę Cię ale nie powiedziałam kiedy
-No ejj! Wpuszczaj mnie!

*pół godziny póżniej*
 Siedziałam na balkonie a Francesca ani chciała się ruszyć.... Tam było tak strasznie zimno....Okropnie!
A miałam na sobie tylko ten komplet!:

Wyjęłam więc komórkę aby sprawdzić ,która jest godzina. Zegar wskazywał na 6:30.... O nie!
Boże! Ile ja jeszcze będe tu siedzieć! Z tego co wiem Francesca zazwyczaj śpi do 9:00. Boże... Będe tu jeszcze siedzieć 1,5 godziny? O nie! Nie ma mowy! Wyjęłam ponownie telefon z pidżamowej kieszeni i wystukałam numer "507-239-185" ... Numer Maxiego. Dobrze ,że go zapamiętałam bo ostatnio zmieniłam numer komórki i jeszcze nie mam go na liście kontaktów. Chłopak ku mojemu zaskoczeniu odebrał po pierwszym sygnale. Przecież jest 6:40. Sczerze mówiąc myślałam ,że śpi.
-Czeeeeść kochanie- jęknął zaspany- obudziłaś mnie -powiedział ale czółam ,że mówił to przez uśmiech w ustach.
-Tak też myślałam... Ale nie możemy teraz rozmawiać o błachostkach. Strasznie tu zimno
-Co?! Gdzie jesteś? Stało się coś?!-spytał zatroskany
-Nie! Nic mi nie jest...Mam tylko do ciebie jedną sprawę.
-A jaką? I dlaczego jest Ci zimno?
-Jest mi zimno bo Francesca zamknęła mnie na balkonie i siedzę ty już jakieś 2 godziny!
-Że co?!
-Słyszałeś.... Wiesz jakie tu są zimne noce?! Za chwilę zamarznę
-Poczekaj kochanie! Zaraz będę!
-Okej...-powiedziałam i rozłączyłam się

*10 minut póżniej*
Nadal siedziałam na balkonie i czekałam na swojego chłopaka. Nagle poczółam silny powiew zimnego powietrza
-Wrrrr-zatrzęsłam się i powoli zaczęłam zauważać jaka jestem zmęczona.... Moje oczy same zaczęły się zmykać a ja odpłynęłam...
Nagle poczółam ,że coś odrywa mnie od ziemi....A raczej ktoś. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Maxiego niosącego mnie na rękach
-Głupia....-jęknęłam
-Co?!
-N..Nie nic
Nagle całkowicie oprzytomniałam..
-Fran! I co ?! Jak się spało?!!
-Przepraszam Naty....Ja o tobie zupełnie zapomniałam!
-Tak...Wiem zdążyłam zauważyć... Siedziałam tam 3 godziny!
-Przepraszam...
-Spaaaaać-powiedziałam znużona i padłam na Maxiego.
Ten mnie podniósł i gdzieś ze mną poszedł. Słyszałam tylko dżwięk silnika ,gdyż póżniej zasnęłam
*******************
Obudziłam się na wygodnym dużym łóżku.... W domu Maxiego? Co ja tu robię?! Przecież mógł mnie połóżyć u Fran..... No właśnie Fran! Ja.... Ja nie mogę jej teraz zostawiać! Muszę tam wracać..... Ale z drugiej strony.... To łóżko jest takie wygodnę...
-Hej-odparłam zaspana i dobiero teraz spostrzegłam ,że Maxi śpi obok mnię. Lekko się wzdrygnęłam lecz to wystarzyło żeby chłopak się obudził.
-Cześć-powiedział i się uśmiechnął
Ja również się uśmiechnęłam i lekko się zatrzęsłam.
-Zimno Ci jeszczę?!-spytał po czy przykrył mnię kocem
-Nie ale muszę się jeszcze dzisiaj odpłacić Fran
-Tak?  A co jej zrobisz?
-No..Wiesz.... Na początku wysmauję jej twarz glutem a potem...
-Achaaa?
Która jest godzina??
-Jakieś 30 po 10..
-Co?
-Jakieś 30 po 10
-Wiem! Maxi słyszałam ale...Czemu tu jestem? Po co?
- I sprawa; Nie spałąś całą noc a przy tej mazgajce nie wyśpisz się na pewno.
A II sprawa jest taka ,że twoi rodzice pojechali na weekend do Hiszpani i poprosili czy nie będziesz mogła zostać u Fran.... Ale skoro Fran jest tymczasowo niedyspozycyjna to....pomyślałem sobie ,że zostaniesz u mnie.
-Achaaaa...To już... Koniec historyjki?-spytałam wesoło - A twoi rodzice?
-Mój tata wyjechał na 2 tygodnie na urlop do Ameryki.
-A więc...Jesteśmy sami-odparłam a chłopak zaczął mnie namiętnie całować....- po dłuższej chwili oderwaliśmy się od siebie a nasze oddechy były bardzo szybkie..
-Wiesz co?-spytał Maxi
-Co?
-Ciekawe czy nasza córeczka będzie tak samo śliczna i urocza jak mamusia.....
-Aaaaa to się jeszcze okaże...- uśmiechnęłam się delikatnie i pocałowałam chłopaka w policzek
- Na pewno....... Ale wiesz..... Na taka ładna dziewczyna...Ma bardzo ładnę dłonie...
-Co?! Nie umiałęś wymyślić nic innego?-Śmiałam się- Czy ty właśnie skomentowałeś moję ręce? Może jeszczę gyry skomentujesz....
-Ćććć-Natalia nie przerywaj- piwiedział z uśmiechem na twarzy- Bo stracę wenę a ja nie potrafię improwizować
Kontynuował
-A do takiej ładnej ręki pasowałby przepiękny pierścionek.
W tym momencie wryło mnie w podłogę.... Uradowany Maxi podszedł do mnie bliżej, uklęknął na jedno kolano i wyjął z kieszeni granatowe pudełęczko. Otworzył je przede mną a moim oczom ukazał się prześliczny złoty pierścionek z tuzinek małych brylantów...
-Naty czy uczynisz mi ten zaszczyt i spędzisz ze mną resztę życia?













































2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Aaaaa!!!!!
      Pierścionek?!
      Naxi!!!! <3 <3 Tag!!!
      Czekam na next ;pp
      Ale teraz no be happy ;(
      Natalia Ponte Foch!!
      ;((( Jak tak będzie grała to i ja wpisu nie dodam! I tyle ;(((
      Nuśka x.x

      Usuń