piątek, 18 września 2015

Rozdział 18

*Francesca*
Siedziałam z Diego gdy nagle do pomieszczenia wbiegli Naty i Maxi.
- Jestem w ciąży! - krzyknęła Naty
- Będę miał córeczkę! - krzyknął Maxi
- Gratuluję - powiedziałam najpierw przytulając Naty a potem Maxiego
- Ekhem... - kaszlnął Diego
- I ja niby jestem zazdrosna? - zwróciłam się do chłopaka
- Dobra, my lecimy musimy to jeszcze ogłosić całemu szpitalowi - powiedział Maxi po czym wybiegli z sali
- Ale... czekajcie! - krzyknęłam ale było już za późno
- Co się stało? - spytał chłopak
- Chciałam im powiedzieć że dziś mnie wypisują ze szpitala...
- Wypisują cię?! - krzyknął szczęśliwy
- No, bo sobie już wszystko przypomniałam i nic mi już nie jest
- To cudownie - powiedział po czym mnie pocałował
Nagle do pomieszczenia znowu wbiegła Naty
- Ołłłłł... przeszkodziłam?  - spytała powoli się wycofując
- Nie i tak chciałam ci powiedzieć że dziś mnie wypisują ze szpitala.
- To super! Ja zapomniałam tylko telefonu. - powiedziała znajdując telefon - To pa! - rzuciła i wyszła
Spojrzeliśmy na siebie i zaczęliśmy się śmiać
- Fran, ale do teraz nie rozumiem czemu nie chcesz dziecka
- Diego już miałeś skończyć temat!
- To mi wytłumacz powód!
- Bo mam dopiero 19 lat nie pamiętasz że jesteś o dwa lata starszy!?
- Jakoś Naty to nie przeszkadza!
- Bo jest za późno to nie był jej wybór!
- Przecież mogła usunąć!
- Już jest przecież za późno! Tak w ogóle to i tak te zaręczyny były szalone, ale się zgodziłam bo cię kocham! Dlatego mógłbyś mnie zrozumieć!
- To może wcale nie powinienem ci się oświadczać! - krzyknął
Poczułam łzy w oczach. Myślałam że padnę po tym co usłyszałam
- Fran... - zaczął cicho
- Wyjdź stąd! - krzyczałam przez łzy
- Przepraszam...
- Wynoś się! - krzyknęłam
Gdy wychodził myślałam że rozpłacze się jak małe dziecko bo tak wyglądał. Zaczęłam płakać, nie wiedziałam co myśleć. Jak on mógł w ogóle powiedzieć? Nie chciał tych zaręczyn?
Nagle do pokoju wparował Maxi
- Jest tu może Na... Fran co jest?! - krzyknął  gdy zobaczył w jakim jestem stanie
- Nic - wyłkałam po czym chłopak mnie przytulił
Sekundę potem przyszła też Naty
- Hej Fra... Co się stało?! - krzyknęła po czym również mnie przytuliła
- Naprawdę nic, zwykłe nieporozumienie - powiedziałam dławiąc się własnymi łzami
- Nieporozumienie? - powiedział Maxi
- Nie kłam tylko mów co się stało - powiedziała Naty
- Nic, trochę się pokłóciłam z Diego ale to nic takiego
- O coś musiało pójść w końcu się kochacie - powiedziała przyjaciółka
- No bo... - zaczęłam - Bo my się zaczęliśmy kłócić no i skończyło się na tym że powiedział że może nie powinien mi się wcale oświadczać - powiedziałam po czym znowu zaczęłam płakać
Maxi jak torpeda wybiegł z sali a Naty ze mną została
- Nie mogę uwierzyć że mógł ci coś takiego powiedzieć
- Ja też... - powiedziałam mocno wtulając się w dziewczynę

*Diego*
Jestem na siebie wściekły. Jak ja głupi mogłem jej coś takiego powiedzieć?! Kocham ją nad życie nie wierzę że mogłem coś takiego zrobić. Teraz moja, boję się że była narzeczona płacze i mnie nienawidzi. Gdy podszedł do mnie Maxi czułem że będzie ochrzan.
- Nie będę na ciebie krzyczał, ale powiedz mi w jakim celu to zrobiłeś - powiedział siadając obok mnie na ławce
- Nienawidzę siebie za to co zrobiłem. Jestem totalnym debilem że ją tak zraniłem
- To dlaczego tak powiedziałeś? Ona teraz bardzo cierpi
- Ja też... Uwierz mi nie chciałem jakoś mi się wyrwało a to nawet nie jest prawda. Nie żałuję że jej się oświadczyłem po prostu jestem świnią i tyle - powiedziałem chowając twarz w dłoniach
- Jesteś moim przyjacielem, kiedyś nigdy bym ci tego nie powiedział ale teraz ci to mówię. Masz iść do Fran i jej to wszystko wytłumaczyć!
- Maxi ona mnie wywaliła z pokoju nie da mi do siebie nawet podejść!
- Diego ja ciebie nie będę bronił bo się zachowałeś jak debil. Dziś wraca do domu boję się że...
- Że co?
- Ona mieszka sama. Co jeśli sobie coś zrobi?
Spojrzałem na telefon, dochodziła 20:00... Co jeśli coś naprawdę sobie coś zrobi? Jeśli będzie za późno.
- Idę do niej, spróbuję coś zrobić, jeśli mi nie wybaczy to ja będę chciał sobie coś zrobić - powiedziałem po czym pobiegłem pod dom dziewczyny. Powoli zapukałem do drzwi. Otworzyła mi...
- Naty?! - krzyknąłem
- Talk, to ja
- Co ty tu robisz?
- Pytam się ciebie o to samo. Przez jakiś czas będę mieszkać z Fran bo boję się że sobie coś zrobi
- Aa... - powiedziałem cicho
- Co ty tu robisz? - spytała
- Ja... Nawet nie wiesz jak tego żałuję...
- Powiem tyle. Nie mów tego mi, a ni nawet Maxiego tylko jedynie Francesca ma usłyszeć te słowa
- Ale Francesca mnie nie chce widzieć...
- Gdybym ja była na jej miejscu skopałabym ci ryj, ale że to nie mi ktoś to zrobił nie chcę się wtrącać tylko wspieram swoją przyjaciółkę
- Co ja mam zrobić?
- Póki co nic. Jest zbyt załamana nie chce cię widzieć uwierz
Nagle coś trzasnęło
- Co to było? - spytałem
- Fran, żyjesz?! - krzyknęła
- Tak! Z kim rozmawiasz!? - krzyknęła z domu
- Z listonoszem! - krzyknęła Naty - Musisz iść - szepnęła Naty
- Ale co ja mam zrobić... - powiedziałem czując jak pieczą mnie oczy
- Ty zawaliłeś, twój problem - warknęła po czym zamknęła mi drzwi przed nosem

*Francesca*
Przez przypadek upuściłam szklankę i skaleczyłam sobie palec. gdy do kuchni wbiegła Naty i zobaczyła że z krwawiącym palcem zbieram szkło o mało nie wybuchła
- Jak to jest nic to wolę nie wiedzieć co to jest coś - powiedziała przestraszona - Krwawisz!
- To nic, małe zadrapanie
- Idę po apteczkę
Chwilę potem przyleciała z apteczką i pomogła mi odkazić palec.
- Nie rozmawiałaś z listonoszem... - powiedziałam przerywając niezręczną ciszę
- Co... Ale przecież gadałam z listo...
- Stałam tuż przy drzwiach przez pierwsze pięć minut - powiedziałam a ona stała się blada jak ściana
- I... co chcesz zrobić - powiedziała gdy oprzytomniała
- Nie mam pojęcia - powiedziałam po czym pobiegłam do pokoju i zaczęłam płakać

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Boju jaka biedna Frania <3
      Naxi!! Jak się cieszą z małej ;33
      Normalne I'm be happy!
      A do tego przed NataliąPonte (znów)...
      Hihi!!
      Czekam na next.. ;**
      Do zobaczenia ;pp
      Nuśka x.x

      Usuń
  2. zabije kiedyś nuśke !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    nie mam czasu komentowac ...
    w akcie zemsty usunełam nowy wpis xdddddd
    rozdział cudny
    boziu maxi nma taką podnieche xdddd

    OdpowiedzUsuń