poniedziałek, 14 września 2015

Rozdział 16

*Francesca*
- Jaaa.... - zaczęłam
Nie wiedziałam co powiedzieć, mam dopiero 19 lat, ale kocham go najmocniej na całym świecie. Patrzył na mnie przestraszonym wzrokiem. Widziałam, że bał się. Bał się mojej odmowy. Czułam jak cała się trzęsę. Dobra... życie na spontanie.
- Tak! - krzyknęłam a szczęśliwy chłopak podszedł do mnie po czym pocałował i nałożył pierścionek na palec
Mocno się w niego wtuliłam i czułam pojedyncze łzy na moim policzku
- Jesteś nienormalny... - powiedziałam
- Wiem... - odpowiedział i przytulił mnie jeszcze mocniej
Nagle do pomieszczenia wbiegła Naty i Maxi. Szybko się od siebie odsunęliśmy
- Fran, Die...! Płakałaś? - spytał Maxi
- Nie, wydaje ci się - odpowiedziałam - Co się stało?
- Maxi jest zdenerwowany, bo jestem po dokładnych badaniach i zaraz się dowiemy czy jestem w ciąży, bo tamto to mogła być pomyłka.
- Ojej! A... chcecie żeby to dziecko istniało? Nie jesteście ani zaręczeni, ani po ślubie...
- Niby tak, ale już jesteśmy na to tak nastawieni że gdyby się okazało że to była pomyłka...
- Było by wam przykro - dokończył Diego
- Właśnie tak - odpowiedział Maxi
Poczułam pulsujący ból w głowie. Nieświadomie syknęłam z bólu i wszyscy przestraszeni na mnie spojrzeli
- Co ci się dzieje? - spytała Naty
- Nic... - powiedziałam zaciskając dłonie w pięści
- Fran nie kłam - powiedział Diego
- Trochę boli mnie głowa, to normalne gdy sobie coś przypominam... - powiedziałam cicho
- Przypomniałaś coś sobie? - spytała Naty
- Tak... wszystko. Wypadek... Autobus... Taxi...
- Do rzeczy Fran!
- Ehh... Bo ja wiem co się działo w dzień wypadku
- Co?!
- Ta dziewczyna prowadząca Taxi... to moja siostra - wyłkałam bo zaczęłam płakać
- Ty masz siostrę!? - krzyknęli
- Gdy miałam dwa lata ona miała 18, wyjechała do Tunezji za chłopakiem. Wystawił ją, była załamana. Gdy ostatnio do mnie dzwoniła powiedziałam jej że mam chłopaka. Rodzice nie byli pewni czy mam jej to mówić, ale to moja siostra, pomyślałam że musi wiedzieć. No więc gdy jej to powiedziałam wściekła się, zaczęła krzyczeć że mnie zdradzi, oleje. Wkurzyłam się, doszło do ostrej wymiany zdań. Teraz gdy tu przyjechaliśmy ona poznała mnie w taxówce, pamiętasz Naty? - dziewczyna pokiwała głową - Ale nie wiedziałaś kim ona dla mnie jest. Ona to specjalnie zrobiła. Chciała mnie zabić!!!
- Dlaczego? - szepnęła przestraszona Naty
- Jest trochę chora psychicznie - odparłam
- Biedna... - powiedziała i mocno mnie przytuliła
- Nic nie zrobię... Mam pechowe życie. Ale mam was - powiedziałam z lekkim uśmiechem
Gdy chciała mnie złapać za rękę odsunęłam się
- Co? - spytała
- Nic - odparłam
- Czemu chowasz rękę?
- Trochę jest posiniaczona nie chcę żebyś ją oglądała - spanikowałam, nie ma to jak kłamać własną przyjaciółkę
- Fran mów prawdę! - krzyknęła
Spojrzałam niepewnie na Diego, nic nie mówił tylko się na mnie gapił.
- Bo ja... Bo my... - zaczęłam
________________________________________________________________
Jest rozdział ode mnie. Mam nadzieję że spoko :/ Dowiecie się czy Fran i Diego wyznają Naxi prawdę o zaręczynach :D Następny pisze Naty ^^
Domi Nika

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. ekstra super
      jak zwykle zresztą tylko mało naxi ;/
      ohhhhhhhhhh chce ciąży naty
      oby sis fran nie była az tak bardzo chora
      znowu przed Nuśką młahaha

      Usuń
  2. Ah!
    Nie!!!!!
    Natalia jeszcze kiedyś będę pierwsza xdd
    Przechodzę do rozdziału!
    Booski!!!
    Diecesca <3 Ooo..
    Kiedy ślub?? Kiedy??!!
    Jaka ja niecierpliwa ;pp
    Naxi <3
    Chciałabym aby Natalka była w ciąży..
    Takie sweet...
    Więcej Naxi!
    Pozdrawiam ;**
    Nuśka x.x

    OdpowiedzUsuń