poniedziałek, 29 czerwca 2015

Rozdział 3

*Naty*

Obudziłam się w ciemnym, małym pomieszczeniu. Nie wiedziałam co się stało. Pamiętałam tylko mocne, bolesne uderzenie w głowę. Po chwili spostrzegłam, że znajduję się w furgonetce.  Zaczęłam gwałtownie i głośno krzyczeć mając na celu zwrócenie na siebie uwagę. Nagle usłyszałam wołanie mojej przyjaciółki dochodzące z drugiego rogu pojazdu.
-Naty ?!
-Fran?!
-Co się dzieje????- spytała
-Nie mam pojęcia! Szłam sobie ulicą na zakupy do centrum. Nagle ktoś mocno mnie złapał i uderzył w tył głowy!!!! Nic nie pamiętam dokładnie. Nie wiem co stało się później....
-Ale jak to???! Nic nie pamiętasz??!!
-Nic a nic....
Nagle zrobiło mi się niedobrze. Położyłam się na podłodze i dotknęłam tyłu mojej głowy. Poczułam straszny pulsujący ból. Odsunęłam rękę... Była we krwi.
-Naty???? Co się dzieje....
Nie miałam siły odpowiedzieć przyjaciółce. Odwróciłam się w jej stronę. Nagle zrobiło mi się słabo.
Fran zaczęła wydzierać się na całe gardło. Nie zdziwiłabym się gdyby później straciła głos. Następnie zobaczyłam światło dochodzące z dworu. Ktoś musiał otworzyć ciężarówkę. Nie widziałam już Fran. Zabrał ją wysoki mężczyzna o czarnych włosach. Nie wiedziałam gdzie jestem. Obraz przed oczami mi się rozmazywał. Słyszałam tylko krzyki Francesci i rozmowę dwóch osób. Byli to młodzi mężczyźni. Jeden był wysoki o czarnych włosach. Kolega mówił na niego Diego. Drugi był niższy. Ubrany był w dres, jeansy oraz czapkę z daszkiem. Słyszałam jego imię.... Nazywał się ... Chyba Maxi z tego co pamiętam. Słyszałam głosy obu. Kłócili się.
-Jesteś chyba jakimś idiotą!!!! Jak mogłeś uderzyć ją tak mocno!!!! Nie potrzebny nam kaleka!!!!!!
Nagle poczułam dopływ sił. Mówili o mnie! Strasznie się bałam. Krew przestała lecieć kilka minut temu. Wstałam i próbowałam uciec z pojazdu. Nie było to łatwe. Miałam związane ręce. Na dodatek nie wiedziałam co dzieje się z Fran! Ostatkiem sił wyszłam z furgonetki i lekkim truchtem próbowałam biec do pobliskiego parku. Byli tam ludzie, którzy mogliby mi pomóc. Niestety zostałam szybko zauważona a w moją stronę pobiegł rozwścieczony Maxi. Złapał mnie za ręce i na siłę zaciągnął mnie do ciemnego pokoju. W środku zobaczyłam Fran...
____________________________________________
No i mamy 3 rozdział. Trochę krótki, wiem. Ale mam nadzieję że wam się spodoba. Zapowiada się niezła historia. <3 Następny rozdział piszę Domi Nika ((((-:
NataliaNaty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz