piątek, 21 sierpnia 2015

Rozdział 8

*Fran*
Do pomieszczenia wbiegł Łukasz.
- Fran! - krzyknął po czym mnie przytulił
- Łuki!
Poczułam łzy w oczach. Tak bardzo za nim tęskniłam. To co czułam do Diego, to była jedna wielka pomyłka. On mnie porwał, chciał zabić. A Łukasz to mój chłopak, który bardzo mnie kocha.
- Fran tak mi przykro, nic ci nie jest?
- Trochę mnie boli głowa. Yy... - spojrzałam na Diego który nie wiedział o co chodzi.
- Diego, to mój chłopak. Łukasz, to mój porywacz...
- Co?! - krzyknął mój chłopak. No to Diego ma przerąbane. - To ty tak urządziłeś Fran! I śmiesz się tu pokazywać!
- To nie ja, tylko mój znajomy Maxi. Trafi do więzienia.
- A ty? Porywaczu?! Lubisz tak robić dziewczynom?! CO?!
- Lubiłem okej? Takie hobby, ale wszystko zmieniła twoja dziewczyna
- Takie hobby?! I tak, to MOJA DZIEWCZYNA.
- Głuchy nie jestem nie musisz tak akcentować
- Zamknij ryj świnio!
- Łukasz! Diego! Ogar! - krzyknęłam
Oni się trochę opamiętali
- Już cię nie zostawię słońce. Nie zobaczysz już tego porywacza. - powiedział opiekuńczo Łukasz i pocałował mnie w policzek
Zobaczyłam smutek w oczach Diego. W końcu słyszałam że się we mnie zakochał.
- Łukasz... - zadrżał mi głos. Nie wierzę że to robię
- Tak myszko?
- Ja... to... koniec - powiedziałam z łzami w oczach a Diego prawie wyszły oczy z orbit
- CO?! - krzyknęli oboje
- Fran, na pewno? - powiedziała Naty
- Tak. Łukasz z nami koniec - powiedziałam i poczułam jak łzy spływają po moich policzkach
- Dlaczego... - powiedział smutny
- Nie mogę z tobą być, nie chcę cię ranić.
- Nie rozumiem.
- Nie mogę być z kimś kogo nie kocham.
- To kogo kochasz?! - krzyknął
- Diego... - powiedziałam cicho a brunet pijący wodę wypluł ją na szpitalną podłogę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz