Dobra nie wnikam-odpowiedział szybko Maxi i w geście obronnym machnął rękami ku górze. Założę się ,że w głowie takiego faceta jak on malują się teraz różne skojarzenia.... Wracając do tematu. Razem z Maxim postanowiliśmy odwiedzić Fran żeby omówić szczegóły wyjazdu. Ja z Francescą dowiedziałyśmy się o nim wczoraj a chłopaki dzisiaj więc trzeba ustalić parę kwestii. (-:
Tak czy inaczej samolot do Tunezji mamy jutro więc trzeba się pospieszyć.
-Wejdźcie -powiedziała szybko moja przyjaciółka a następnie odblokowała przejście bym mogła wejść do środka. Maxi przepuścił mnie uprzejmie a ja weszłam do salonu. Dom Fran jest duży i przestronny a wnętrza są w jasnych kolorach. Pospiesznie weszliśmy na górę do jej pokoju po czym zaczęliśmy rozmawiać.
-Twoi rodzice są w domu?-spytałam
-Nie, wyszli do restauracji jakąś godzinę temu, a co?
-Nie nic, jakoś swobodniej mi się rozmawia gdy nie ma ich w mieszkaniu. (-:
-To masz farta. Mi to obojętne.- odparła po czym usiadła na rozkładanej sofie na przeciwko półki z książkami.
-Tak bo ty masz fajnych rodziców ,którzy nie podsłuchują za drzwiami przykładając ucho do klamki.
-Tak masz rację za to mogę się spodziewać ojca z siekierą w środku nocy w moim pokoju.
-Co?!-krzyknęliśmy chórem
-To. Diego na przyszłość nie drzyj się tak przez komórkę o 2 w nocy bo mój tata z siekierą przyleciał na górę.
-Och-Odparł po czym usiadł na kanapie obok Fran po czy wszyscy parsknęliśmy śmiechem.
-A co z wyjazdem?-spytał Maxi zupełnie zmieniając temat. Rozmawialiśmy długo o biletach, lotnisku, samolotach, katastrofach lotniczych i Tunezji.
-Można zmienić temat?-powiedziałam ze znudzeniem w głosie- Pliss gadamy już o wyjeździe jakieś 2 godziny, wszystko ustalone jedziemy jutro. Będzie dobrze. Wystarczy się spakować i jest ok. Temat skończony
-To co chcesz robić w takim wypadku?
-Nwm
-Dobra nie ma już co robić to może pójdziemy już z Natalią do siebie a zgadamy się przez telefon ok?
-Pewnie już i tak długo tu siedzimy-odparłam po czym puściłam oczko do Maxiego. (;
*Godzinę później*
Siedziałam już w domu i postanowiłam ,że się spakuję. Wyjęłam więc z szafy moją największą walizkę i zaczęłam składać ubrania. W Tunezji jest bardzo gorący klimat więc wybrałam te ciuchy:
Kiedy spakowałam wszystkie ubrania plus kosmetyczka, szczoteczka do zębów, pasta, i kosmetyki
była godzina 23:20 i postanowiłam iść spać żeby wyspać się przed podróżą.
cudo *-*
OdpowiedzUsuńszybko nexta poprosze
Boju cudooowny!
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny..
U mnie next za pół godzinki <3
Nuśka x.x